czwartek, 11 kwietnia 2013


 Opowiadanie  ZAYN
CZĘŚĆ 2
#2

-Uuu… coś się kroi- Zaśmiał się Lou. Moje policzki momentalnie stały się czerwone .
-Wybacz…- Chciałam wstać lecz ten złapał moje biodra i szybko przyciągnął do siebie.
-Siedź mi to nie przeszkadza..- Na twarzy Malika zawitał promienny uśmiech. Spojrzałam na zegarek i posmutniałam, wskazywał 22:47.
-Chłopaki przepraszam ale muszę już iść.- Uśmiechnęłam się sztucznie. Wnet podszedł do mnie Zayn.
-Nie idź jeszcze… proszę- Ujął mnie za rękę.
-Ale muszę… naprawdę Zayn…
-A może wybierzemy się jutro na spacer?
-Zayn chętnie ale nie chcę się wam narzucać.- Uśmiech zszedł z mojej twarzy. Na co on wziął mój telefon i zaczął coś klikać.
-Zadzwoń czasami piękna.- Podgryzł wargę na co ja się zarumieniłam.
-Posłuchaj może ty i chłopaki zgodzilibyście się a mała sesje zdjęciową co?
-Z Tobą zawsze, ale pod warunkiem, że później pójdziemy do parku. – Zrobił słodką minkę i przybliżył się do mnie.
-Dobrze pójdziemy do parku powiedz chłopakom o sesji, żeby się ładnie ubrali.- Moje kąciki znów zaczęły szaleć.
-Jasne przekaże im.
-Dziękuje za przyjemnie spędzony wieczór.- Uśmiechnęłam się od ucha do ucha.
-To ja dziękuje, że przyszłaś.- Przed wyjściem pocałowałam go w policzek i wyszłam.
Dopiero gdy wchodziłam na swoje podwórko zauważyłam, że Zayn patrzy na mnie przez okno. Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do domu. Zobaczyłam moją kochaną ciocie która siedzi w salonie i czyta gazetę.
-Cześć ciociu.- Ucieszyłam się
-Hej, no i co miłych mamy sąsiadów?- Uśmiechnęła się do mnie na co ja wybuchłam śmiechem.
-Tak bardzo miłych i przystojnych… oj i to bardzooo….
-Widzę, że się dogadujecie.- Zaczęła się śmiać.
-Tak i ciociu muszę ci coś powiedzieć….- Zaczęłam szybko a moje usta nie mogły się pohamować.
-Słucham cię…- Odpowiedziałam równie szybko.
-Pamiętasz ten zespół którego ostatnio słuchałam…?- Zapytałam z nadzieją, że wie.
-Tak to chyba było One Direction… tak?- Zapytała nie pewnie
-Tak ciociu to One Direction i wiesz jak przyjechałyśmy ten dom obok naszego skądś znałam i okazało się, że….- Utrzymywałam ją w niepewności- SAMO ONE DIRECTION !- Powiedziałam donośnie.
-Naprawdę?!...
-Tak jutro umówiłam się z nimi na sesję zdjęciową. A Zayn….-znów przerwałam.
-Co Zayn?!!
-Zayn się chyba we mnie zakochał…bo się tak dziwnie patrzy a kiedy na kanapie nie było miejsca siadłam mu na kolanach i ja poczułam się głupio i chciałam wstać a on wtedy powiedział, że jem to nie przeszkadza. A jutro chłopcy przychodzą do mnie na zdjęcia. Właśnie ciociu gdzie jest moja walizka z rzeczami ze studia?
-To świetnie, poznam naszych sąsiadów. A walizkę zaniosłam do twojego pokoju.
-Dziękuje, to ja pójdę założyć tło do pokoju.
Wkroczyłam do swojej sypialni sięgnęłam walizkę w której były wszystkie potrzebne rzeczy i weszłam do pokoju obok który był specjalnie połączony z moim pokojem abym w każdej chwili mogła zająć się pracą. Powiesiłam tła, podłączyłam oświetlenie i na koniec specjalny futerał z aparatem i oddzielny na obiektywy rożnego rodzaju odłożyłam do szuflady. Wzięłam prysznic i złapałam za telefon z zamiarem znalezienia numeru do Zayna. Kiedy zobaczyłam jak nazwał swój numer zaczęłam się śmiać „Kotek :*” Postanowiłam do niego napisać:
~Kotek?!? Czy ja o czymś nie wiem?
~Możliwe ;)
~Powiedziałeś chłopakom o sesji? ;D
~Tak tylko pytają się gdzie? ;S
~U mnie mam pokój studio, bo jutro ma być nie za dużo słońca :P
~Zgadzają się ;D
~A ten park to nadal aktualny? ;*
~Jasne, że tak! Chyba, że nie chcesz ;(
~No pewnie, że chcę! I nawet nie mów mi, że nie chcę, bo chcę ;D
~To jutro sesja potem park. A o której mamy być?
~Hymm…może tak o 9-10. Wyrobicie się? ;*
~Chłopaki mówią, że się wyrobią. ;D
~A ty ? :/
~No pewnie, przecież nie mogę odmówić ;*
~To widzimy się jutro Kotek ;* haha :)
~Dobranoc wyśpij się, bo jutro musisz mieć dużo siły :*
~Kolorowych :)
Po napisaniu ostatniego SMS’a położyłam się spać wiedząc, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Ustawiłam budzik na 8;00 i położyłam się spać.

******NASTĘPNY DZIEŃ******
Obudziłam się o 7;50 czyli nie krótko przed zadzwonieniem budzika. Wstałam ubrałam się w beżową sukienkę, szare czółenka, włosy związałam w wysokiego kucyka i poszłam do sklepu kupić coś do jedzenia. Przecież przyjdą wszyscy a Niall jak zawsze będzie głodny a moja lista zakupów wyglądała mniej więcej tak:
~~~~~~~~~~~~~~
Krewetki
Sól
Cukier
Jajka
Woda mineralna
Sok owocowy
Ser żółty
Ser biały
Pierś z kurczaka
Bułka tarta
Płatki kukurydziane
~~~~~~~~~~~~~~
Na zakupach spędziłam raptem 20 minut. Gdy nagle zauważyłam wielki nagłówek „Czy  któryś chłopak z One Direction ma roman?” Wróciłam do domu i zaczęłam przyrządzać jedzenie nie myśląc o tym co zobaczyłam niedawno. Pierś ugotowałam, krewetki podsmażyłam tak jak sery pokroiłam wszystko w kostkę i nadziałam na wykałaczki. Spojrzałam na godzinę, była 09;16, więc postanowiłam napisać do Zayna.
~To co z ta sesją? Przyjdziecie? :(
~Właśnie mieliśmy wychodzić kocie zaraz będziemy ;*
~Czekam i mam coś dla Nialla xD
~Pyta się czy to cos dobrego hehe ;)
~Tak xD ;D
~Dobra  my już wychodzimy.
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi, zbiegłam po schodach i otworzyłam drzwi frontowe.
-Jesteście jak miło- Ucieszyłam się jak nigdy dotąd. Ucałowałam policzek każdego z kolei- Rozbierzcie się i chodźcie do studia..- Moje usta znowu wariowały w ogóle zapomniałam o tym co było napisanie w gazecie uznałam, że to tylko przejściowo bo nie maja o czym pisać..
-To jak pokażesz nam swoje studio?- Zapytał Harry- I w ogóle to dziękujemy za zaproszenie-uśmiechnął się.
- Nie a za co przecież dla mnie to przyjemność.- Moje usta były przesiąknięte uśmiechem.
-To jak zaczynamy?- Wtrącił Zayn
-Jasne chodźcie na górę.
Zaprowadziłam ich do mojego pokoju. Kiedy Niall wlazł do środka zobaczył talerz pełen koreczków od razu się ucieszył I zaczął się zajadać.
-Widzę, że ci smakuje Niall- Zachichotałam
-Tak tez to widzę ale mógłby zostawić coś dla innych…- Odezwał się Harry
-Niech je ja dla was mam cos lepszego.
Kiedy Niall to usłyszał momentalnie odstawił talerz i zapytał.
-To co zaczynamy sesyjkę.
Na te słowa wzięłam aparat do ręki zmieniłam szybko obiektyw, ustawiłam szybko natężenie światła i przystąpiłam do robienia zdjęć.
-Zróbcie „Sekszi” pozę- Uśmiechnęłam się szeroko i puściłam oczko.

-Taką?- Zaśmiał się Lou.
-Dokładnie taką heh.

*****Jakiś czas później*****
-No proszę jeszcze jedno- Zrobiłam maślane oczy .
-Ale to ostatnie i idziemy tak?- Zapytał roześmiany Zayn
*Psstryyk*
-Okej to koniec, od śmiechu bolą mnie policzki heha
-heheh mnie też nie przejmuj się.- Zaśmiał się Niall padający na podłogę.
-Zuzia to co idziemy?- Zapytał już lekko zasmucony Malik.
-Tak już tylko wezmę aparat.- Na te słowa trochę się rozchmurzył .Po kilku minutach już szliśmy do parku.  Spojrzałam na niego a ten się tylko uśmiechnął.
-Poczekaj zrobię ci zdjęcie tak słodko wyglądasz.- Odezwał się, zabrał mi aparat i pstryknął fotkę.
-Jaka słodka… wstawię to na Twittera.- Uśmiechnął się.
-Nie proszę nie wstawiaj tego zdjęcia- Zaśmiałam się
-Wstawie i nie ma gadania wyszłaś świetnie.
-Posłuchaj mam do ciebie pytanie czemu swój numer zapisałeś „Kotek ;*”?
-A nim nie jestem?- Zapytał z uśmiechem na ustach.
-Ale powiedz czy ty zrobiłeś to dla tego, że cos do mnie czujesz czy dla zabawy…ale odpowiedz szczerze…- Popatrzyłam się mu w oczy.
-Szczerze?...-Ciągle patrzył w moje oczy- Zakochałem się w tobie piękna…- Kiedy to powiedział ja nie mogłam uwierzyć, że Zayn Malik zakochał się we mnie.
-Kochasz mnie bo jestem piękna?- Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy.
-Nie, jesteś piękna o cię kocham... Mam pytanie tylko potraktuj to na serio..
_______________________________________________________

Siemanko oto kolejna część mojego nudnego opowiadania ;)
Następna wrzucę jutro po szkole albo jeszcze dzisiaj wieczorem ;*
~Żelka*___*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz