wtorek, 23 kwietnia 2013

INFO!

Hejcia! ;*

Moi drodzy chciałabym was powiadomić o nowym opowiadaniu.  Oczywiście to o Zaynie również dokończę. Więc opowiadanie będzie o Niallu :&
Opowiadanie będzie bardziej dopracowane niż tamto ponieważ więcej moim zdaniem się dzieje mam dużżoo pomysłów co do Nialla więc będzie ciekawie xoxoxo

~~Żelka*___*

środa, 17 kwietnia 2013



Opowiadanie cz 4 ZAYN


I już od progu usłyszałam moją opiekunkę.
-No i co z chłopakami? Co z Zaynem?- Zapytała ciekawsko.
-Ciociu Zayn ...jestem z nim..-Wydukałam...
-Ledwo co przyjechałyśmy a ktoś cię już baaaaaaaaardzo polubił.-Uśmiechnęła się szeroko.-Jutro też się spotykacie?
-Tak tylko później bo o 12 maja wywiad. Ciociu jutro gdzieś się wybierasz?
-Nie jutro mam wole a co się stało?
-Nie nic tylko chciałam się zapytać.- Odezwałam się i poszłam na górę do studia.
Zaczęłam oglądać zdjęcia, które dziś robiłam chłopakom, jedne były wspólne inne zaś ‘solo’. Zatrzymałam się na jednym z nich.
Wyglądał nieziemsko bosko, nie mogłam przestać patrzeć się na nie patrzeć. Wydrukowałam kilka zdjęć, oprawiłam w dużą ramkę i powiesiłam na ścianie. Potem umyłam się i leżąc na łóżku włączyłam laptopa po chwili weszłam na TT i zobaczyłam masę hejtów pod moim zdjęciem które wstawił Zayn, zasmuciły mnie komentarze typu „ Zostaw naszego Maliczka suko!” , Malik jest nasz spierdalaj!!”
Kiedy czytałam to wszystko zrobiło mi się nie dobrze, nie mogłam na to patrzeć momentalie zamknęłam TT i weszłam na stronę plotkarską a na niej wielki nagłówek „Czy Zayn Malik z 1D ma dziewczynę?” i zdjęcie kiedy całowaliśmy się w parku . Nie denerwowałam się za artykuł bo to prawda ale zdjęcie jak się całujemy to już chyba przeginka. Nie widac, żeby Zayn zwracał na to jakąś szczególną uwagę więc a tez nie będę. Założyłam słuchawki na uszy i leżałam wpatrując się w zdjęcia z sesji. Kiedy napatrzyłam się już na nie odłożyłam słuchawki i zasnęłam.
******Następny Dzień*****
Obudziłam się o 12;48 czyli chłopcy od 48 minut są na wywiadzie. Nie chciało mi się wstać, leżałam tak do 13:50. Dopiero po wysłuchaniu jakiejś jednej trzeciej piosenek  z mojego telefonu uznałam, że powinnam się ogarnąć. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w szarą bluzę i jasne rurki. Zeszłam na dół w celu konsumpcji śniadania. A już od progu ujrzałam ciocię.
~Dzień dobry!- Uśmiechnęłam się szeroko.
~Hej skarbie- Odpowiedziała- Widzę, że się wyspałaś- Uśmiechnęła.
~Tak, wyspałam się, która w ogóle jest godzina?
~14:20, jak się nie mylę to pewnie czekasz na to aż chłopcy wrócą z wywiadu?
~Tak mam dla nich zdjęcia z wczorajszej sesji.-Zaśmiałam się.
~Nie musisz czekać Zuziu bo chłopcy już są w domu nawet Zayn był tutaj ale ty spałaś wiec powiedział żebyś wpadła jak się wyśpisz.- Ucałowałam jej policzek zjadłam płatki z mlekiem, wzięłam telefon i wysłałam wiadomośc do Zayna po długiej chwili dostałam odpowiedź.
~~Zayn jesteście już w domu? Mam dla was zdjęcia z wczorajszej sesji ;).
~~Witam śpiocha ;D. Tak jesteśmy słonko wpadaj bo tęsknie ;*
~~Dobrze już idę ;*
~~Chodź bo Niall znowu rozmawia z jedzeniem xD
~~Za 5 minut będę ;*
~~Okok ;*
Założyłam buty, wzięłam torebkę i wyszłam. Faktycznie po dokładnych pięciu minutach byłam pod drzwiami chłopaków. Zanim zdąrzyłam zapukać otworzył mi Malik z mina typu „Mrrr..”
~Wejdź kocie- Pocałował moje czoło a ja zamknęłam za sobą drzwi.
Zayn złapał mnie w talii, obkręcił tak, że byłam przodem do niego i pocałował mnie czule.
-Kocham cię wiesz?- Wyszeptał
-Wiem, ale czy ty wiesz, że ja ciebie również?
Pocałował mnie ponownie.
-Proszę- Wręczyłam mu płytę.
-Co to?- Zapytał zachowując powagę.
-Wczorajsze zdjęcia- Uśmiechnęłam się szeroko.
-Kocham kiedy się uśmiechasz- Zbliżył się do mnie i pocałował w czoło.
-Niall nie musisz zakradać się do kuchni wiem, że chce ci się jeść ale zaraz zrobię obid.
-Ochhh…myślałem, że się zakradnę po chrupki-Zrobił słodką minkę.
-Nie Niall nie możesz tak podjadać. Bo zamiast brzuszka będziesz miał bojler-Zaśmiałam się-Prawda?
-No ok. ale co będzie na obiadek?- Zapytał Horanek.
-A co byś chciał?- Spytałam z myślą, że wie.
-Obojętne byle by było bardzo dobre- Zaśmiał się.
-I czemu ja się nie dziwie takiej odpowiedzi?- Zapytałam już mnie radośnie. W kroczyłam do salonu gdzie była pozostała czwórka chłopców. Kiedy Lou poczuł, że całuje jego policzek momentalnie się odwrócił i mnie przytulił.
-Jej ty naprawdę długo śpisz..- Zaczął się śmiać.
-Tak naprawdę obudziłam się w trakcie waszego wywiadu ale jakoś nie chciało mi się wstawać i się jeszcze zdrzemnęłam.- Uśmiechnęłam się do niego.
-Chłopaki co chcecie na obiad?- Spytałam siadając obok Hazzy. Kiedy Horan chciał coś powiedzieć szybko odpowiedziałam.
-Tak Niall coś dobrego wiem, tylko czy ktoś wie co… hmmm, a..a…a może tortillę?
-Ja jestem za!- Krzyknął Niall
-A wy chłopcy co myślicie?
-Również jestem zdania Nialla.- Odpowiedział pełen troski Harry.
-To kto ma ochotę mi pomóc, ostatnio pomagał mi Niall więc teraz….pomoże mi pan Payn.
W tej chwili twarz Liama rozpromieniła i powędrowałam z nim do kuchni. Po przygotowaniu placków cali byliśmy w cieście, potem pokroiliśmy sałatę, warzywa, kurczaka, zawinęliśmy wszystko w placki i włożyliśmy na chwile do piekarnika by się zarumieniło po 5 minutach wyjęliśmy naszą potrawę i wkroczyliśmy z nią do salonu gdzie zobaczyłam zasmuconego Zayna. Podeszłam do niego od tyłu i przytuliłam najczulej jak mogłam.
-Co się stało Zayn?- Mój głos wydawał się być cichy i pełen współczucia. On nie odpowiadał. Podeszłam do Louisa i szepnęłam słówko.
-Lou wiesz co się stało?- Spytałam jego a pokiwał twierdząco głową.
-Zobacz.-Pokazał mi laptopa. A na TT piszą, że „Zayn Mali z zespołu 1D ma dziewczynę, wiemy kim ona jest!” i zdjęcie jak się całujemy w parku. Podeszłam do Malika.
-To przez to ten grymas?- Uniosła jego twarz ku mojej.
-Tak przez to.-Odpowiedział równie sfrustrowany co przedtem-Chwila to ty się tym nie przejmujesz, że pełno ludzi mówi o tobie same błędne informacje?- Zapytał już bardziej ze zdziwieniem.
-Nie przejmuje się, ja wiedziałam od samego początku, że tak będzie dlatego uzbroiłam się w cierpliwość Zayn, proszę cię nie bądź smutny nie lubię widzieć, że ktoś jest smutny nawet jeśli to nie przeze mnie to czuje się winna. Uwierz mi będzie dobrze.- Wtuliłam się w niego a on wyprostował się złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie i złączył nasze usta w pocałunku. Usiedliśmy wszyscy i zjedliśmy obiad. Widać było, że Niall nie mógł się doczekać bo jadł jakby nie dawali mu jeść przez tydzień, ale cóż taki Horan gdyby mógł to by jadł i jadł.
-A juro pomagają mi aż 3 osoby.- Uśmiechnęłam się.
-Czyli ja, Harry i Zayn- Zaśmiał się Lou.
-Tak owszem Lou. Chłopaki chcecie zobaczyć jak wyszły wczorajsze zdjęcia?- Spytałam wyciągając z torby płytę ze zdjęciami.
-Jasne jestem ciekawy jak wyszedł mój tyłeczek.- Śmiał się Louis.
-Lou, twój tyłek świetnie- W wybuchłam śmiechem.
-To oglądamy!- Ucieszył się Hazza. Byliśmy przy 25 zdjęciu gdy nagle zadzwonił mój telefon a ja powędrowałam  do kuchni w celu odebrania.
~~Hej skarbie posłuchaj, zadzwonił mój szef i musze jechać do pracy, najpewniej nie wrócę na noc.- Powiedziała smucąc się.
~~Ciociu ale ja nie mam kluczy od domu.-Odpowiedziałam i złapałam się za głowę.
~~A wiesz nie mogłabyś przenocować dzisiaj u chłopców przecież się przyjaźnicie?- Szybko wymyśliła.
~~Nie wiem czy chłopcy się zgodzą ciociu.-Powiedziałam niechętnie. Gdy nagle weszli do kuchni.
-Na co mamy się zgodzić?- Odpowiedział Lou.
~~Zuziu aj mi ich?- Powiedziała głos w słuchawce.
~~A kogo konkretnie?- Zapytałam patrząc na nich.
~~Daj na głośnomówiący.
-Chłopcy moja ciocia chciałaby z wami porozmawiać to ważne.- Stwierdziłam Przełączając rozmowę na głośnik. A sama skierowałam się ku salonowi. Słyszałam trochę rozmowy prowadzonej w kuchni. Brzmiała mniej więcej tak.
~~Witam z tej strony ciocia Zuzi.
~~My również witamy o czym pani chciała z nami porozmawiać?
~~Słuchajcie mam pracę i nie będę mogła wrócić na noc do domu, a Zuzia nie ma kluczy i nie ma gdzie iść. Mam do was przeogromną prośbę czy mogła by przenocować dzisiaj u was?
~~Oczywiście nie ma, żadnego problemu dla nas to przyjemność przenocować przyjaciółkę.-Ucieszył się Harry.
~~Bardzo ale to, bardzo wam dziękuje chłopcy naprawdę wam dziękuje, dobrze ja muszę kończyć bo mam dużo pracy i jeszcze raz bardzo wam dziękuje.
~~Nie ma za co dowidzenia.-Odezwał się Zayn.
-Zuzia!- Zawołał Malik a ja jak najszybciej przyszłam, byłam zdziwiona.
-Tak coś się stało chłopaki?- Odpowiedziałam z niepewnością.
-Czemu nam od razu nie powiedziałaś?- Odparł Liam.
-Bo nie wiedziałam co…- Posmutniałam.
-Dobra nie ważne jest 19 co robimy?- Odezwał się zmieniając temat Harry.
-Nie wiem- Odparł Niall.
-Właśnie chłopcy wiem co jutro zrobimy na obiad coś co wymyśliłam specjalnie dla Louisa.
-Co? – Odniósł się do moje wypowiedzi Lou.
-To niespodzianka! Ale obiecuje, że to coś co lubisz- Uśmiechnęłam się i usiadłam na kanapie a zaraz obok nie Zayn i inni chłopcy tylko biedny Niall musiał usiąść na podłodze.
-Chłopaki ale nie macie nic przeciwko, że zostanę na noc?- Wstydziłam się.
-Jasne, że nie, możesz zostać tak długo jak chcesz- Odparł Harry.
-Dziękuje.- Przytuliłam go najmocniej jak mogłam.- Naprawdę dziękuje.
-Zuzia nie ma za co dziękować, czego nie robi się dla przyjaciół.- Przerwał Zayn i wziął mnie na kolana i pocałował.
-Dziękuje ci.- Wyszeptał cicho.
-Za co mi dziękujesz?- Powiedziałam równie cicho.
- Za to, że jesteś.-Na te słowa przytuliłam go tak jak najczulej mogłam.
-Lou może zagramy bo jest dopiero 18?- Na co tylko się uśmiechnął podszedł do mnie wziął na ręce i posadził przed telewizorem.
-Lou!- Śmiałam się.
-Co się stało księżniczko?- Widziałam złość w oczach Zayna i minę typu „Dotkniesz ją jeszcze raz a urwę ci ręce!” Było to dziwne, ale wiedziałam, że Louis robi to tylko dla żartu. Zaczęłam się śmiać. Ale zdecydowałam się podejść do Malika.
-Zayn?...-Odezwałam się cicho. Ten nie odpowiedział. Wtedy nie wiedziałam co zrobić załamałam się, nie wiedziałam, że jest taki zazdrosny.
-Zayn przecież wiesz, że Louis sobie żartuje.-Spojrzał na mnie.
-Wiem.- Uśmiechnął się, przyciągnął do siebie i spoił nasze usta w pocałunku. 
_____________________________________________________________________

Hej macie kolejny rozdział pisany na szybko ;D
Mam nadzieję, że się spodobał ;*
Postaram się pisać tak często jak tylko będę mogła ;#

~Żelka*___*

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

INFO !
Ważne!!!

Na mniej więcej tydzień zawieszam stronkę z powodów szkolnych.
Ale jak tylko będę miała czas będę pisała! Mam nadzieje, że to zrozumiecie.

~Żelka*___*

sobota, 13 kwietnia 2013

INFO!!

Dzisiaj nie wstawię opowiadania!
Nie mam weny do pisania nie chce mi się mam taki jakiś leniwy dzień xD
Może ukarze się wieczorem albo dopiero jutro ;*

~Żelka*___*

piątek, 12 kwietnia 2013



Opowiadanie Cz.3 ZAYN

-Potraktuje..-Ledwo przełknęłam ślinę, bałam się nie wiedziałam o co zapyta.
-Czy byś się zgodziła.....-Zawahał się przez chwilę.-..zostać moją dziewczyną?-Dokończył za chwilę, a moja mina była nie do opisania. Byłam zszokowana, przez chwilę się nie ruszałam i nie mówiłam.
-Yyy...-Wyjąkałam bo nie byłam w stanie nic z siebie wydusić.
-Wiedziałem, że się nie zgodzisz..-Jego kąciki ust powędrowały w dół.
-Zayn ja nie odmówiłam...-Zaczęłam i spojrzałam w jego oczy.-Ja nie odmówiłam.. po prostu byłam zaskoczona.-Uśmiechnęłam się szeroko a po chwili na jego twarzy również zawitał uśmiech.
-To jak zgodzisz się? –Zbliżył się do mnie i nachylił.
-Jakbym mogła się nie zgodzić?- Na te słowa nachylił się jeszcze bardziej i sprzedał buziaka w usta.
To było cudowna nawet jeśli trwała ułamek sekundy. Wziął moją rękę.
-Wracamy?, pewnie się martwią..-Powiedział cicho.
-Ok. Tylko wejdę jeszcze do sklepu po coś na obiad.-Uśmiechnęłam się, on ujął moją dłoń i powędrowaliśmy do sklepu, wszyscy bez wyjątku się na nas patrzyli,ale widać było, że Zaynowi to nie przeszkadza więc ja też nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Wkroczyłam do sklepu kupiłam produkty i wyszłam.
-Jestem, możemy już iść.-Chwycił ponownie moją dłoń. Za 10 minut byliśmy na miejscu. Weszliśmy do domu chłopaków. A już od progu słychać było Louisa.
-Popatrzcie nasze gołąbeczki wróciły.- Na co tylko zachichotałam.
-Tak gołąbki coś w tym śmiesznego?—Zapytałam a po chwili zaczęłam się śmiać na co Zayn też zareagował śmiechem.
Weszłam do salonu i zobaczyłam Liama i Nialla, brakowało tylko Harrego.
-Gdzie Harry?
-Poszedł do sklepu po coś na obiad, a czemu pytasz?- Odpowiedział Lou.
-A myślałam, że ja wam coś ugotuje..- Zrobiłam słodką minkę.
-No..no dobrze! Ale więcej tak nie rób!- Odpowiedział trochę donośniej.
-Dziękuje- Przytuliłam go i nagle do kuchni wszedł nie spostrzeżony Zayn.
-Mam być zazdrosny?- Zadał pytanie a ja się zaczęłam śmiać.
-Nie nie masz o co.. naprawdę.-Powiedziałam a on objął moją talię, przybliżył się do mnie i zapytał cicho.
-Mogę cię pocałować?.-Skinęłam tylko twierdząco głową a on złączył nasze usta w długim namiętnym pocałunku.
-Idź do chłopaków ja zrobię obiad i zaraz przyjdę-Odparłam
-Muszę?
-No idź proszę ja dam sobie radę-Uśmiechnęłam się na co on ucałował moje czoło i wyszedł. Wzięłam się do pracy. Po odstawieniu potrawy do piekarnika udałam się do pokoju gdzie przebywali chłopcy.
-Za ile obiad?-Zapytał Niall.
-Za około 20 minut, a co już jesteś głody?-Zaśmiała się a on tylko pokiwał twierdząco głową.
No tak cały Horan, czego ja się mogłam po nim spodziewać odpowiedzi nie? Usiadłam na kolanach Malika i patrzyłam na niego, nie mogłam oderwać od niego wzroku.
-Coś się stało?-Zapytał zatroskany
-Nie a miało się coś stać?-Podarowałam mu buziaka, gdy nagle poczułam wibracje, był to mój telefon. Napisała ciocia.
~Hej skarbie widzę, że zdjęcia się udały. :)
~Takk skąd wiesz? ;)
~Weszłam do twojego pokoju, żeby zanieść ci niespodziankę a na komputerze były otworzone zdjęcia chyba się nie gniewasz?
~Niespodziankę mówisz? Nie, nie gniewam  się.
~Zabawni to oni są, tak samo jak przystojni.
~Tak masz rację przystojni to są ;)
~Któryś ci się podoba?
~Ciociu! Powiem ci wszystko jak wrócę do domu dobrze?
~No dobrze tylko wróć o 21 dobrze?
~Dobrze papa ;*
Odpisałam na ostatnią wiadomość i położyłam telefon na stole dalej siedząc na kolanach Zayna.
-Moja ciocia widziała zdjęcia i uważa, że jesteście bardzo przystojni.-Zaśmiałam się
-Właśnie miałem wstawić twoje zdjęcie na TT-Uśmiechnął się Zayn.
-Nie proszę, nie.-Ze śmiechem odpowiedział. On wziął mój aparat do ręki, wyjął kartę pamięci, włożył do swojego telefonu i wstawił zdjęcie na TT. Myślałam, że tego nie zrobi ale się myliłam.
-Zrobione- Uśmiechnął się szeroko na co ja zrobiłam minę typu „Czemu??!!!”
-To dziś pomaga mi pan Horan.-Wzięłam Nialla do kuchni przyszykowaliśmy razem talerze i wyłożyliśmy porcje zapiekanki, co chwilę się śmiejąc bo Niall coś ciągle zjadał.
-Niall przestań-Powiedziałam bo ze śmiechu bolał mnie już brzuch
-No dobrze.-Odpowiedział pobłażliwie nastała chwila powagi, ale nie na długo bo Horan zaczął mnie łaskotać. Zwijając się ze śmiechu mówiłam tylko.
-Niall...aaaaa...! przestań, przestań dam ci żelki ale przestań!- Momentalnie przestał.
-Żelki powiadasz?-Poruszył śmiesznie brwiami a ja znowu zaczęłam się śmiać.
-Tak żelki tylko więcej mi tak nie rób.
-2 paczki i zgoda.- Uśmiechnął się do mnie.
-Dobrze-Zaśmiałam się.
Zanieśliśmy talerze do salonu i podaliśmy jedzenie.
-Co tam było tak wesoło?-Zapytał Harry
-Niall jak to zawsze coś odwalił co chwila coś zjadał udając, że musi spróbować czy jest dobrze przyprawione, a potem zaczął mnie łaskotać ale udało mi się przekupić go żelkami.-Zachichotałam.-Smacznego.-Odezwałam się i zaczęliśmy spożywać obiad.
***3 godziny później ***
-Jest 18:40 oglądamy jakiś film?-Zapytał Harry
-Z chęcią a wy?-Odezwałam się
-Jasne tylko jaki?-Odpowiedział Niall
-Może jakiś horror?-Zasugerował Lou
-Ok-Odpowiedzieli wszyscy.
Oglądaliśmy film, był naprawdę straszny. Lubiłam horrory i nie bałam się ich ale ten był wyjątkiem. W pewnym momencie podskoczyłam ze strachu i wtuliłam się mocno w Zayna. Widział, że się boje, przytulił mnie do siebie najmocniej jak mógł i wyszeptał.
-Nie bój się jestem tu..-wtuliłam się w niego i oglądałam dalej.
***Po filmie***
-Chłopaki która godzina?-Zapytałam bo za oknem było już całkiem ciemno.
-Za 10 minut będzie 21.-Odpowiedział na moją prośbę.
-Już? Dobra ja muszę iść.-Odpowiedziałam niechętnie.
-Szkoda.-Odpowiedział Zayn.
Podeszłam do niego a on przybliżył się do mnie i sprzedałam mu soczystego całusa.
-Do jutra-Odpowiedział
-Zayn jutro mamy wywiad o 12.-Dopowiedział Liam.
-Ale wrócimy o 14 więc dasz się wyciągnąć na spacer?-Spytał łapiąc mnie w tali.
-Z tobą zawsze-Pocałował mnie, pożegnałam się z resztą i wyszłam. Wkroczyłam do domu.
____________________________________________________________________

Dzisiaj trochę mniej ;) nie mam weny :P
Zmieniłam trochę rozłożenie usunęłam rozdziały za to części zostały. Mam nadzieje, że się podoba. ;*

~Żelka*___*

czwartek, 11 kwietnia 2013


 Opowiadanie  ZAYN
CZĘŚĆ 2
#2

-Uuu… coś się kroi- Zaśmiał się Lou. Moje policzki momentalnie stały się czerwone .
-Wybacz…- Chciałam wstać lecz ten złapał moje biodra i szybko przyciągnął do siebie.
-Siedź mi to nie przeszkadza..- Na twarzy Malika zawitał promienny uśmiech. Spojrzałam na zegarek i posmutniałam, wskazywał 22:47.
-Chłopaki przepraszam ale muszę już iść.- Uśmiechnęłam się sztucznie. Wnet podszedł do mnie Zayn.
-Nie idź jeszcze… proszę- Ujął mnie za rękę.
-Ale muszę… naprawdę Zayn…
-A może wybierzemy się jutro na spacer?
-Zayn chętnie ale nie chcę się wam narzucać.- Uśmiech zszedł z mojej twarzy. Na co on wziął mój telefon i zaczął coś klikać.
-Zadzwoń czasami piękna.- Podgryzł wargę na co ja się zarumieniłam.
-Posłuchaj może ty i chłopaki zgodzilibyście się a mała sesje zdjęciową co?
-Z Tobą zawsze, ale pod warunkiem, że później pójdziemy do parku. – Zrobił słodką minkę i przybliżył się do mnie.
-Dobrze pójdziemy do parku powiedz chłopakom o sesji, żeby się ładnie ubrali.- Moje kąciki znów zaczęły szaleć.
-Jasne przekaże im.
-Dziękuje za przyjemnie spędzony wieczór.- Uśmiechnęłam się od ucha do ucha.
-To ja dziękuje, że przyszłaś.- Przed wyjściem pocałowałam go w policzek i wyszłam.
Dopiero gdy wchodziłam na swoje podwórko zauważyłam, że Zayn patrzy na mnie przez okno. Uśmiechnęłam się do niego i weszłam do domu. Zobaczyłam moją kochaną ciocie która siedzi w salonie i czyta gazetę.
-Cześć ciociu.- Ucieszyłam się
-Hej, no i co miłych mamy sąsiadów?- Uśmiechnęła się do mnie na co ja wybuchłam śmiechem.
-Tak bardzo miłych i przystojnych… oj i to bardzooo….
-Widzę, że się dogadujecie.- Zaczęła się śmiać.
-Tak i ciociu muszę ci coś powiedzieć….- Zaczęłam szybko a moje usta nie mogły się pohamować.
-Słucham cię…- Odpowiedziałam równie szybko.
-Pamiętasz ten zespół którego ostatnio słuchałam…?- Zapytałam z nadzieją, że wie.
-Tak to chyba było One Direction… tak?- Zapytała nie pewnie
-Tak ciociu to One Direction i wiesz jak przyjechałyśmy ten dom obok naszego skądś znałam i okazało się, że….- Utrzymywałam ją w niepewności- SAMO ONE DIRECTION !- Powiedziałam donośnie.
-Naprawdę?!...
-Tak jutro umówiłam się z nimi na sesję zdjęciową. A Zayn….-znów przerwałam.
-Co Zayn?!!
-Zayn się chyba we mnie zakochał…bo się tak dziwnie patrzy a kiedy na kanapie nie było miejsca siadłam mu na kolanach i ja poczułam się głupio i chciałam wstać a on wtedy powiedział, że jem to nie przeszkadza. A jutro chłopcy przychodzą do mnie na zdjęcia. Właśnie ciociu gdzie jest moja walizka z rzeczami ze studia?
-To świetnie, poznam naszych sąsiadów. A walizkę zaniosłam do twojego pokoju.
-Dziękuje, to ja pójdę założyć tło do pokoju.
Wkroczyłam do swojej sypialni sięgnęłam walizkę w której były wszystkie potrzebne rzeczy i weszłam do pokoju obok który był specjalnie połączony z moim pokojem abym w każdej chwili mogła zająć się pracą. Powiesiłam tła, podłączyłam oświetlenie i na koniec specjalny futerał z aparatem i oddzielny na obiektywy rożnego rodzaju odłożyłam do szuflady. Wzięłam prysznic i złapałam za telefon z zamiarem znalezienia numeru do Zayna. Kiedy zobaczyłam jak nazwał swój numer zaczęłam się śmiać „Kotek :*” Postanowiłam do niego napisać:
~Kotek?!? Czy ja o czymś nie wiem?
~Możliwe ;)
~Powiedziałeś chłopakom o sesji? ;D
~Tak tylko pytają się gdzie? ;S
~U mnie mam pokój studio, bo jutro ma być nie za dużo słońca :P
~Zgadzają się ;D
~A ten park to nadal aktualny? ;*
~Jasne, że tak! Chyba, że nie chcesz ;(
~No pewnie, że chcę! I nawet nie mów mi, że nie chcę, bo chcę ;D
~To jutro sesja potem park. A o której mamy być?
~Hymm…może tak o 9-10. Wyrobicie się? ;*
~Chłopaki mówią, że się wyrobią. ;D
~A ty ? :/
~No pewnie, przecież nie mogę odmówić ;*
~To widzimy się jutro Kotek ;* haha :)
~Dobranoc wyśpij się, bo jutro musisz mieć dużo siły :*
~Kolorowych :)
Po napisaniu ostatniego SMS’a położyłam się spać wiedząc, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. Ustawiłam budzik na 8;00 i położyłam się spać.

******NASTĘPNY DZIEŃ******
Obudziłam się o 7;50 czyli nie krótko przed zadzwonieniem budzika. Wstałam ubrałam się w beżową sukienkę, szare czółenka, włosy związałam w wysokiego kucyka i poszłam do sklepu kupić coś do jedzenia. Przecież przyjdą wszyscy a Niall jak zawsze będzie głodny a moja lista zakupów wyglądała mniej więcej tak:
~~~~~~~~~~~~~~
Krewetki
Sól
Cukier
Jajka
Woda mineralna
Sok owocowy
Ser żółty
Ser biały
Pierś z kurczaka
Bułka tarta
Płatki kukurydziane
~~~~~~~~~~~~~~
Na zakupach spędziłam raptem 20 minut. Gdy nagle zauważyłam wielki nagłówek „Czy  któryś chłopak z One Direction ma roman?” Wróciłam do domu i zaczęłam przyrządzać jedzenie nie myśląc o tym co zobaczyłam niedawno. Pierś ugotowałam, krewetki podsmażyłam tak jak sery pokroiłam wszystko w kostkę i nadziałam na wykałaczki. Spojrzałam na godzinę, była 09;16, więc postanowiłam napisać do Zayna.
~To co z ta sesją? Przyjdziecie? :(
~Właśnie mieliśmy wychodzić kocie zaraz będziemy ;*
~Czekam i mam coś dla Nialla xD
~Pyta się czy to cos dobrego hehe ;)
~Tak xD ;D
~Dobra  my już wychodzimy.
Po chwili usłyszałam pukanie do drzwi, zbiegłam po schodach i otworzyłam drzwi frontowe.
-Jesteście jak miło- Ucieszyłam się jak nigdy dotąd. Ucałowałam policzek każdego z kolei- Rozbierzcie się i chodźcie do studia..- Moje usta znowu wariowały w ogóle zapomniałam o tym co było napisanie w gazecie uznałam, że to tylko przejściowo bo nie maja o czym pisać..
-To jak pokażesz nam swoje studio?- Zapytał Harry- I w ogóle to dziękujemy za zaproszenie-uśmiechnął się.
- Nie a za co przecież dla mnie to przyjemność.- Moje usta były przesiąknięte uśmiechem.
-To jak zaczynamy?- Wtrącił Zayn
-Jasne chodźcie na górę.
Zaprowadziłam ich do mojego pokoju. Kiedy Niall wlazł do środka zobaczył talerz pełen koreczków od razu się ucieszył I zaczął się zajadać.
-Widzę, że ci smakuje Niall- Zachichotałam
-Tak tez to widzę ale mógłby zostawić coś dla innych…- Odezwał się Harry
-Niech je ja dla was mam cos lepszego.
Kiedy Niall to usłyszał momentalnie odstawił talerz i zapytał.
-To co zaczynamy sesyjkę.
Na te słowa wzięłam aparat do ręki zmieniłam szybko obiektyw, ustawiłam szybko natężenie światła i przystąpiłam do robienia zdjęć.
-Zróbcie „Sekszi” pozę- Uśmiechnęłam się szeroko i puściłam oczko.

-Taką?- Zaśmiał się Lou.
-Dokładnie taką heh.

*****Jakiś czas później*****
-No proszę jeszcze jedno- Zrobiłam maślane oczy .
-Ale to ostatnie i idziemy tak?- Zapytał roześmiany Zayn
*Psstryyk*
-Okej to koniec, od śmiechu bolą mnie policzki heha
-heheh mnie też nie przejmuj się.- Zaśmiał się Niall padający na podłogę.
-Zuzia to co idziemy?- Zapytał już lekko zasmucony Malik.
-Tak już tylko wezmę aparat.- Na te słowa trochę się rozchmurzył .Po kilku minutach już szliśmy do parku.  Spojrzałam na niego a ten się tylko uśmiechnął.
-Poczekaj zrobię ci zdjęcie tak słodko wyglądasz.- Odezwał się, zabrał mi aparat i pstryknął fotkę.
-Jaka słodka… wstawię to na Twittera.- Uśmiechnął się.
-Nie proszę nie wstawiaj tego zdjęcia- Zaśmiałam się
-Wstawie i nie ma gadania wyszłaś świetnie.
-Posłuchaj mam do ciebie pytanie czemu swój numer zapisałeś „Kotek ;*”?
-A nim nie jestem?- Zapytał z uśmiechem na ustach.
-Ale powiedz czy ty zrobiłeś to dla tego, że cos do mnie czujesz czy dla zabawy…ale odpowiedz szczerze…- Popatrzyłam się mu w oczy.
-Szczerze?...-Ciągle patrzył w moje oczy- Zakochałem się w tobie piękna…- Kiedy to powiedział ja nie mogłam uwierzyć, że Zayn Malik zakochał się we mnie.
-Kochasz mnie bo jestem piękna?- Ciągle patrzyliśmy sobie w oczy.
-Nie, jesteś piękna o cię kocham... Mam pytanie tylko potraktuj to na serio..
_______________________________________________________

Siemanko oto kolejna część mojego nudnego opowiadania ;)
Następna wrzucę jutro po szkole albo jeszcze dzisiaj wieczorem ;*
~Żelka*___*

środa, 10 kwietnia 2013

OPOWIADANIE 1D ZAYN
 CZĘŚC 1



Tak na wstępie ;)
Bohaterka opowiadania ma na imię Zuzia, ma 19 lat. Mieszka ze swoja ciocią ponieważ jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym kiedy ta miała 9 lat. Zuzia miała długie blond włosy i wiele talentów. Była fotografką z zawodu ale również pięknie rysowała jak i śpiewała ale to tylko niektóre z jej zainteresowań.

ROZDZIAŁ 1  #1
Dzisiaj jest mój ostatni poranek w Polsce. Wyprowadzam się do Londynu, ponieważ moja ciocia znalazła tam dobrze płatną pracę. Będzie mi ciężko zostawić tu to wszystko, te wspomnienia, miejsca , przyjaciół których nie miałam za wielu, którzy zawsze byli przy mnie. Zaniosłam ostatnią walizkę do samochodu i powędrowałam do kuchni gdzie czekała już na mnie sterta naleśników z czekoladą.
-Witam mojego śpioszka-odezwała się najukochańsza w świecie osoba wraz uśmiechając się do mnie co oczywiście odwzajemniłam.
-Ciociu?- zapytałam nagle.
-Tak słonko?
-O której mamy samolot?
-Wylatujemy o 10:20, ale na lotnisko nie mamy długiej drogi- uśmiechnęła się do mnie uroczo.
-Wiem ciociu, dziękuje za pyszne śniadanko- pocałowałam ją w policzek i zasiadłam do jedzenia.
-Zuzia! Chodź musimy jechać!- Usłyszałam głos z garażu.
-Idę spakuje tylko obiektywy od aparatu do torby i schodzę!
Po 5 minutach byłam już w samochodzie ze słuchawkami na uszach rozkoszując się piosenką „Change My Mind”. Po 15 minutach byłyśmy już na lotnisku .Ani się obejrzeć a byłam już w samolocie.
-Nie wierzę, że to ten dzień..- Posmutniałam ale na mojej twarzy cały czas widniał uśmiech.
Dowiedziałam się, że w okolicy naszego domu mieszka jakaś sława…Nie wiedziałam kto to może być…
Po kilku  godzinach lotu z głośników wydobył się głos stewardessy „Prosimy o zapięcie pasów podchodzimy do lądowania” Zapięłam pasy tak jak kazano i czekałam kiedy będę mogła wyjść z tej ciasnoty. Wylądowaliśmy, a już po chwili siedzieliśmy w tax’ówce. Ciocia podała kierowcy karteczkę z adresem naszego domu. Po około 20 minutach byliśmy pod domem wyciągnęłam walizki z samochodu, a ciocia zapłaciła należną kwotę kierowcy który zaraz po chwili odjechał.
-Pięknie tu- przytuliłam jak najmocniej ciocię w znaku, że bardzo ją kocham rozejrzałam się po okolicy i ujrzałam piękny dom a nawet willę, z skądś ją znałam ale nie wiedziałam skąd. Zaniosłam walizki do mojego pokoju, spojrzałam na zegarek wskazywał 15:48, zeszłam na dół po coś do picia i weszłam do salonu w celu znalezienia mojej opiekunki.
-Ciociu mogłabym iść przywitać się z sąsiadami za płotem?- zapytałam z nadzieja w głosie.
-Jasne skarbie ale wróć tylko przed 23 dobrze?
-Oczywiście- ucałowałam jej policzek i wyszłam z domu. Ciągle zastanawiając się kto tu mieszka i czemu zdaje mi się, że już gdzieś widziałam ten dom. Wchodząc na podwórko zawahałam się przez chwilę lecz kroczyłam dalej przed siebie….zapukałam….
Gdy powoli otwierały się drzwi uniosłam wzrok ku nich stał tam…sama nie mogłam uwierzyć był to sam Zayn Malik. Do sytuacji podeszłam spokojnie tak jakbym go nie znała w końcu to mój sąsiad i nie chcę by sobie o mnie źle pomyślał.
-Hej jestem Zuzia dzisiaj się wprowadziłam i przyszłam się przywitać.-Przez chwilę bałam się co odpowie może pomyśli że jestem natrętną fanką i zamknie mi drzwi przed nosem.
-Hej- Uśmiechnął się uwodzicielsko i podgryzł wargę- Niall, Liam, Harry, Louis! Zobaczcie jaką mamy śliczna sąsiadkę-krzyknął oni zaś za dosłownie sekundę znaleźli się przede mną dosłownie zbiegając ze schodów jedyny Niall wyszedł z kuchni ubrudzony czekoladą.
-Hej jestem Zuzia dzisiaj się wprowadziłam, miło mi was poznać- Uśmiechnęłam się najładniej jak umiałam.
-Jestem Louis a to są Niall, Zayn, Harry i Liam
-Doskonale wiem jak się nazywacie.- Uśmiechnęłam się
-Czyli jesteś naszą fanką- Posmutniał Niall.
-Może jestem waszą fanką ale nie dla tego, że jesteście przystojni tylko za to co robicie dla słuchaczy. Robicie to co kochacie i uważacie za słuszne nigdy nie uważałam  was za sławnych One Direction tylko za Chłopców którzy znaleźli w życiu coś co kochają wykonują to z pasją. I proszę uśmiechnij się bo ze smutną minką jest ci nie do twarzy.- Uśmiechnęłam się szeroko ukazując swoje białe zęby.
-Dziękuje, że jesteś normalna.- Stwierdził i powędrował na kanapę.
-Opowiesz nam coś o tobie?- Pytanie powędrowało z ust Harrego.
-Hmmmm….Mam 19 lat mieszkałam w Polsce ale na stałe wprowadziłam się do Londynu z ciocią. Jestem fotografką, uwielbiam śpiewać, maluje, tańczę i kocham gotować
-Śpiewasz, grasz na gitarze zademonstruj nam- Zrobił słodką minkę Zayn
-Że co, że teraz?- Na mojej twarzy zawitało zaskoczenie. Już po chwili Niall przyniósł gitarę i zaczął grać „Little Things”.
-Cudownie śpiewasz czemu nie pokazujesz tego światu?- tym razem pytanie zadał Lou, lecz ja nie wiedziałam co na nie odpowiedzieć.
-Wiecie nigdy o tym nie myślałam zajmowałam się głownie fotografią. Ale dziękuje, że to doceniacie. O dziwo uśmiech nie mógł zejść mi z twarzy.
-Wiecie jest 17 może jesteście głodni? Bo ja chętnie coś ugotuje.- Kąciki ust zaczęły same się podnosić, czasami nie mam na to wpływu po prostu czasami tak reaguje gdy zbyt często się śmieje.
-Ja chętnie bym coś przekąsił-wyrwał się gwałtownie Niall.
-Niall! Zuzia jest naszym gościem i nie wypada…- Krzyknął Liam a ja się lekko zaśmiałam.
-Ale ja naprawdę mogę coś ugotować, przecież dla mnie to przyjemność, a Horanek się naje.-Moje usta nie mogły przestać się śmiać, ale cóż już tak jest kiedy cały czas siedzisz w obrębie pól metra od 5 facetów którym uśmiech nie schodzi z twarzy.
-Idę do kuchni ktoś ma ochotę mi pomóc?- Stanęłam i oparłam się o futrynę z uwodzicielską pozą.
-Ja mam ochotę..- Odezwał się Malik i podgryzł wargę.
-To chodź co upichcimy,…może tosty albo gofry?
-Na co masz tylko ochotę…-odezwał się i oprał o blat kuchenny.
-A może spaghetti?- Zapytałam potulnie
-Co tylko zechcesz..- Usłyszałam wypowiedziane z ust Zayna.
Nie zastanawiając się dłużej wyciągnęłam potrzebne składniki i zaczęłam robić sos wstawiłam makaron. Miałam dziwne przeczucie, że Zayn ciągle nieustannie na mnie patrzy, zaś kiedy się odwróciłam momentalnie szybko spojrzałam na jego twarz. Wtedy zobaczyłam jak z jego oczu tryskają iskierki, zaczerwieniłam się.
-Spróbuj sosu…- Jak powiedziałam tak zrobił, zamoczył palec w substancji i spróbował.
-Idealne…- Mówiąc to maznął moją twarz sosem i uśmiechnął tak cudownie, że miałam ochotę go przytulić. Po chwili makaron by już gotowy tak samo ja wcześniej  sos. Wszystek nałożyliśmy na talerze i zanieśliśmy do pokoju gdzie siedziała pozostała czwórka.
-Smacznego- Na widok mnie z talerzami pełnymi pysznego spaghetti wszyscy momentalne znaleźli się przy stole i zajadali się daniem. Po posiłku poszłam do kuchni by brudne naczynia wstawić do zmywarki, zobaczyłam, że ktoś zmierza ku mnie. Odwróciłam się i ujrzałam Malika który stał za mną.
-Zayn wystraszyłeś mnie…
-Przepraszam, chciałem ci powiedzieć, że świetnie gotujesz- Kiedy usłyszałam te słowa pomyślałam sobie „Czemu on się tak na mnie dziwnie patrzy jakby się zakochał” , a on sam podgryzł odrobinę dolną wargę.
-Ja się po prostu staram..- Odpowiedziałam i bez namysłu dałam mu buziaka w policzek.
-Oooo…- Powiedział jakby był zachwycony.-Za co to?
-Za pomoc Panie Malik- Zachichotałam, wzięłam szklankę soku i weszłam do salonu.
Gdzie Horan zjadał żelki a Hary drażnił się z nim podkradając mu je.
-Zuzia zagrasz ze mną- Zapytał z wielka nadzieją Louis.
-Zagram ale jak wygram nie jesz marchewek przez jeden dzień, ok.?
-Zgoda, a co jeśli będzie remis?
-Nie będzie-wybuchłam śmiechem.
-Zaczynamy?
-Jasne!
****Podczas rozgrywki****
-Dajesz Lou nie przegrasz z dziewczyną!- Krzyczał Harry co jeszcze bardziej motywowało mnie do zwycięstwa.
-Ej jakim cudem on przegrywa?..- Śmiał się donośnie Niall.
****Jakiś czas później****
-Ha nie jesz jutro marchewek panie Tomlinson- Widać było, że posmutniał.
-Nie przejmuj się mam cos jeszcze dla ciebie Lou- Podniósł wzrok ku mnie. A ja ucałowałm jego policzek.
-Oo… takie wynagrodzenie to ja rozumem.-zaśmiał się, ale kiedy spojrzałam a Zayna wydawał być się zazdrosny.
-Zayn czy ty jesteś zazdrosny?- Zapytałam z nedowierzeniem.
-To aż tak bardzo widać?-  Zburaczał na co ja do niego podeszłam dałam całusa w policzek.
-Nie ma o co być zazdrosnym.- Powiedziałam cicho.
-Ej!- Powiedział nieco donośniej Niall- Teraz to ja jestem zazdrosny!
-Czy mi się zdaje czy wy mnie polubiliście.- zachichotałam  na co Malik zrobił uwodzicielską minkę i zapytał.
-Czy to aż tak wdać?- Na co wszyscy buchnęli śmiechem. Przecież są jeszcze dawaj chłopcy Liam i Harry podeszłam do nich pocałowałam w policzek i siadłam na kolanach Zayna z powody braku miejsca na kanapie. Wydawał się być zaskoczony, ale z drugiej strony podobało mu się to.
___________________________________________________________________

Tak jak obiecałam proszę oto trzy kartki mojego opowiadania które nadal jest w fazie rozwoju
dzień wcześniej niż obiecywałam ale to raczej dobrze ;)
Rozdział 1 część 2 już jutro ;D
(Każdy rozdział będzie miał 2 części ;*) 
~Żelka*___*