Opowiadanie cz 4 ZAYN
I już od
progu usłyszałam moją opiekunkę.
-No i co z
chłopakami? Co z Zaynem?- Zapytała ciekawsko.
-Ciociu
Zayn ...jestem z nim..-Wydukałam...
-Ledwo co
przyjechałyśmy a ktoś cię już baaaaaaaaardzo polubił.-Uśmiechnęła się
szeroko.-Jutro też się spotykacie?
-Tak tylko
później bo o 12 maja wywiad. Ciociu jutro gdzieś się wybierasz?
-Nie jutro
mam wole a co się stało?
-Nie nic
tylko chciałam się zapytać.- Odezwałam się i poszłam na górę do studia.
Zaczęłam
oglądać zdjęcia, które dziś robiłam chłopakom, jedne były wspólne inne zaś
‘solo’. Zatrzymałam się na jednym z nich.
Wyglądał
nieziemsko bosko, nie mogłam przestać patrzeć się na nie patrzeć. Wydrukowałam
kilka zdjęć, oprawiłam w dużą ramkę i powiesiłam na ścianie. Potem
umyłam się i leżąc na łóżku włączyłam laptopa po chwili weszłam na TT i
zobaczyłam masę hejtów pod moim zdjęciem które wstawił Zayn, zasmuciły mnie
komentarze typu „ Zostaw naszego Maliczka suko!” , Malik jest nasz
spierdalaj!!”
Kiedy czytałam to wszystko zrobiło mi się nie dobrze, nie mogłam na to
patrzeć momentalie zamknęłam TT i weszłam na stronę plotkarską a na niej wielki
nagłówek „Czy Zayn Malik z 1D ma dziewczynę?” i zdjęcie kiedy całowaliśmy się w
parku . Nie denerwowałam się za artykuł bo to prawda ale zdjęcie jak się
całujemy to już chyba przeginka. Nie widac, żeby Zayn zwracał na to jakąś
szczególną uwagę więc a tez nie będę. Założyłam słuchawki na uszy i leżałam
wpatrując się w zdjęcia z sesji. Kiedy napatrzyłam się już na nie odłożyłam
słuchawki i zasnęłam.
******Następny Dzień*****
Obudziłam się o 12;48 czyli chłopcy od 48 minut są na wywiadzie. Nie
chciało mi się wstać, leżałam tak do 13:50. Dopiero po wysłuchaniu jakiejś
jednej trzeciej piosenek z mojego
telefonu uznałam, że powinnam się ogarnąć. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam
się w szarą bluzę i jasne rurki. Zeszłam na dół w celu konsumpcji śniadania. A
już od progu ujrzałam ciocię.
~Dzień dobry!- Uśmiechnęłam się szeroko.
~Hej skarbie- Odpowiedziała- Widzę, że się wyspałaś- Uśmiechnęła.
~Tak, wyspałam się, która w ogóle jest godzina?
~14:20, jak się nie mylę to pewnie czekasz na to aż chłopcy wrócą z
wywiadu?
~Tak mam dla nich zdjęcia z wczorajszej sesji.-Zaśmiałam się.
~Nie musisz czekać Zuziu bo chłopcy już są w domu nawet Zayn był tutaj
ale ty spałaś wiec powiedział żebyś wpadła jak się wyśpisz.- Ucałowałam jej
policzek zjadłam płatki z mlekiem, wzięłam telefon i wysłałam wiadomośc do
Zayna po długiej chwili dostałam odpowiedź.
~~Zayn jesteście już w domu? Mam dla was zdjęcia z wczorajszej sesji
;).
~~Witam śpiocha ;D. Tak jesteśmy słonko wpadaj bo tęsknie ;*
~~Dobrze już idę ;*
~~Chodź bo Niall znowu rozmawia z jedzeniem xD
~~Za 5 minut będę ;*
~~Okok ;*
Założyłam buty, wzięłam torebkę i wyszłam. Faktycznie po dokładnych
pięciu minutach byłam pod drzwiami chłopaków. Zanim zdąrzyłam zapukać otworzył
mi Malik z mina typu „Mrrr..”
~Wejdź kocie- Pocałował moje czoło a ja zamknęłam za sobą drzwi.
Zayn złapał mnie w talii, obkręcił tak, że byłam przodem do niego i
pocałował mnie czule.
-Kocham cię wiesz?- Wyszeptał
-Wiem, ale czy ty wiesz, że ja ciebie również?
Pocałował mnie ponownie.
-Proszę- Wręczyłam mu płytę.
-Co to?- Zapytał zachowując powagę.
-Wczorajsze zdjęcia- Uśmiechnęłam się szeroko.
-Kocham kiedy się uśmiechasz- Zbliżył się do mnie i pocałował w czoło.
-Niall nie musisz zakradać się do kuchni wiem, że chce ci się jeść ale
zaraz zrobię obid.
-Ochhh…myślałem, że się zakradnę po chrupki-Zrobił słodką minkę.
-Nie Niall nie możesz tak podjadać. Bo zamiast brzuszka będziesz miał
bojler-Zaśmiałam się-Prawda?
-No ok. ale co będzie na obiadek?- Zapytał Horanek.
-A co byś chciał?- Spytałam z myślą, że wie.
-Obojętne byle by było bardzo dobre- Zaśmiał się.
-I czemu ja się nie dziwie takiej odpowiedzi?- Zapytałam już mnie
radośnie. W kroczyłam do salonu gdzie była pozostała czwórka chłopców. Kiedy
Lou poczuł, że całuje jego policzek momentalnie się odwrócił i mnie przytulił.
-Jej ty naprawdę długo śpisz..- Zaczął się śmiać.
-Tak naprawdę obudziłam się w trakcie waszego wywiadu ale jakoś nie
chciało mi się wstawać i się jeszcze zdrzemnęłam.- Uśmiechnęłam się do niego.
-Chłopaki co chcecie na obiad?- Spytałam siadając obok Hazzy. Kiedy
Horan chciał coś powiedzieć szybko odpowiedziałam.
-Tak Niall coś dobrego wiem, tylko czy ktoś wie co… hmmm, a..a…a może
tortillę?
-Ja jestem za!- Krzyknął Niall
-A wy chłopcy co myślicie?
-Również jestem zdania Nialla.- Odpowiedział pełen troski Harry.
-To kto ma ochotę mi pomóc, ostatnio pomagał mi Niall więc
teraz….pomoże mi pan Payn.
W tej chwili twarz Liama rozpromieniła i powędrowałam z nim do kuchni.
Po przygotowaniu placków cali byliśmy w cieście, potem pokroiliśmy sałatę,
warzywa, kurczaka, zawinęliśmy wszystko w placki i włożyliśmy na chwile do
piekarnika by się zarumieniło po 5 minutach wyjęliśmy naszą potrawę i
wkroczyliśmy z nią do salonu gdzie zobaczyłam zasmuconego Zayna. Podeszłam do
niego od tyłu i przytuliłam najczulej jak mogłam.
-Co się stało Zayn?- Mój głos wydawał się być cichy i pełen
współczucia. On nie odpowiadał. Podeszłam do Louisa i szepnęłam słówko.
-Lou wiesz co się stało?- Spytałam jego a pokiwał twierdząco głową.
-Zobacz.-Pokazał mi laptopa. A na TT piszą, że „Zayn Mali z zespołu 1D
ma dziewczynę, wiemy kim ona jest!” i zdjęcie jak się całujemy w parku.
Podeszłam do Malika.
-To przez to ten grymas?- Uniosła jego twarz ku mojej.
-Tak przez to.-Odpowiedział równie sfrustrowany co przedtem-Chwila to
ty się tym nie przejmujesz, że pełno ludzi mówi o tobie same błędne
informacje?- Zapytał już bardziej ze zdziwieniem.
-Nie przejmuje się, ja wiedziałam od samego początku, że tak będzie
dlatego uzbroiłam się w cierpliwość Zayn, proszę cię nie bądź smutny nie lubię
widzieć, że ktoś jest smutny nawet jeśli to nie przeze mnie to czuje się winna.
Uwierz mi będzie dobrze.- Wtuliłam się w niego a on wyprostował się złapał mnie
za rękę i przyciągnął do siebie i złączył nasze usta w pocałunku. Usiedliśmy
wszyscy i zjedliśmy obiad. Widać było, że Niall nie mógł się doczekać bo jadł
jakby nie dawali mu jeść przez tydzień, ale cóż taki Horan gdyby mógł to by
jadł i jadł.
-A juro pomagają mi aż 3 osoby.- Uśmiechnęłam się.
-Czyli ja, Harry i Zayn- Zaśmiał się Lou.
-Tak owszem Lou. Chłopaki chcecie zobaczyć jak wyszły wczorajsze
zdjęcia?- Spytałam wyciągając z torby płytę ze zdjęciami.
-Jasne jestem ciekawy jak wyszedł mój tyłeczek.- Śmiał się Louis.
-Lou, twój tyłek świetnie- W wybuchłam śmiechem.
-To oglądamy!- Ucieszył się Hazza. Byliśmy przy 25 zdjęciu gdy nagle
zadzwonił mój telefon a ja powędrowałam
do kuchni w celu odebrania.
~~Hej skarbie posłuchaj, zadzwonił mój szef i musze jechać do pracy,
najpewniej nie wrócę na noc.- Powiedziała smucąc się.
~~Ciociu ale ja nie mam kluczy od domu.-Odpowiedziałam i złapałam się za
głowę.
~~A wiesz nie mogłabyś przenocować dzisiaj u chłopców przecież się
przyjaźnicie?- Szybko wymyśliła.
~~Nie wiem czy chłopcy się zgodzą ciociu.-Powiedziałam niechętnie. Gdy
nagle weszli do kuchni.
-Na co mamy się zgodzić?- Odpowiedział Lou.
~~Zuziu aj mi ich?- Powiedziała głos w słuchawce.
~~A kogo konkretnie?- Zapytałam patrząc na nich.
~~Daj na głośnomówiący.
-Chłopcy moja ciocia chciałaby z wami porozmawiać to ważne.-
Stwierdziłam Przełączając rozmowę na głośnik. A sama skierowałam się ku
salonowi. Słyszałam trochę rozmowy prowadzonej w kuchni. Brzmiała mniej więcej
tak.
~~Witam z tej strony ciocia Zuzi.
~~My również witamy o czym pani chciała z nami porozmawiać?
~~Słuchajcie mam pracę i nie będę mogła wrócić na noc do domu, a Zuzia
nie ma kluczy i nie ma gdzie iść. Mam do was przeogromną prośbę czy mogła by
przenocować dzisiaj u was?
~~Oczywiście nie ma, żadnego problemu dla nas to przyjemność
przenocować przyjaciółkę.-Ucieszył się Harry.
~~Bardzo ale to, bardzo wam dziękuje chłopcy naprawdę wam dziękuje,
dobrze ja muszę kończyć bo mam dużo pracy i jeszcze raz bardzo wam dziękuje.
~~Nie ma za co dowidzenia.-Odezwał się Zayn.
-Zuzia!- Zawołał Malik a ja jak najszybciej przyszłam, byłam zdziwiona.
-Tak coś się stało chłopaki?- Odpowiedziałam z niepewnością.
-Czemu nam od razu nie powiedziałaś?- Odparł Liam.
-Bo nie wiedziałam co…- Posmutniałam.
-Dobra nie ważne jest 19 co robimy?- Odezwał się zmieniając temat
Harry.
-Nie wiem- Odparł Niall.
-Właśnie chłopcy wiem co jutro zrobimy na obiad coś co wymyśliłam
specjalnie dla Louisa.
-Co? – Odniósł się do moje wypowiedzi Lou.
-To niespodzianka! Ale obiecuje, że to coś co lubisz- Uśmiechnęłam się
i usiadłam na kanapie a zaraz obok nie Zayn i inni chłopcy tylko biedny Niall
musiał usiąść na podłodze.
-Chłopaki ale nie macie nic przeciwko, że zostanę na noc?- Wstydziłam
się.
-Jasne, że nie, możesz zostać tak długo jak chcesz- Odparł Harry.
-Dziękuje.- Przytuliłam go najmocniej jak mogłam.- Naprawdę dziękuje.
-Zuzia nie ma za co dziękować, czego nie robi się dla przyjaciół.-
Przerwał Zayn i wziął mnie na kolana i pocałował.
-Dziękuje ci.- Wyszeptał cicho.
-Za co mi dziękujesz?- Powiedziałam równie cicho.
- Za to, że jesteś.-Na te słowa przytuliłam go tak jak najczulej
mogłam.
-Lou może zagramy bo jest dopiero 18?- Na co tylko się uśmiechnął
podszedł do mnie wziął na ręce i posadził przed telewizorem.
-Lou!- Śmiałam się.
-Co się stało księżniczko?- Widziałam złość w oczach Zayna i minę typu „Dotkniesz
ją jeszcze raz a urwę ci ręce!” Było to dziwne, ale wiedziałam, że Louis robi
to tylko dla żartu. Zaczęłam się śmiać. Ale zdecydowałam się podejść do Malika.
-Zayn?...-Odezwałam się cicho. Ten nie odpowiedział. Wtedy nie
wiedziałam co zrobić załamałam się, nie wiedziałam, że jest taki zazdrosny.
-Zayn przecież wiesz, że Louis sobie żartuje.-Spojrzał na mnie.
-Wiem.- Uśmiechnął się, przyciągnął do siebie i spoił nasze usta w
pocałunku.
_____________________________________________________________________
Hej macie kolejny rozdział pisany na szybko ;D
Mam nadzieję, że się spodobał ;*
Postaram się pisać tak często jak tylko będę mogła ;#
~Żelka*___*